nowości 2025

Karol Samsel Autodafe 8

książki z 2024

Anna Andrusyszyn Pytania do artystów malarzy

Edward Balcerzan Domysły

Henryk Bereza Epistoły 2

Roman Ciepliński Nogami do góry

Janusz Drzewucki Chwile pewności. Teksty o prozie 3

Anna Frajlich Odrastamy od drzewa

Adrian Gleń I

Guillevic Mieszkańcy światła

Gabriel Leonard Kamiński Wrocławska Abrakadabra

Wojciech Ligęza Drugi nurt. O poetach polskiej dwudziestowiecznej emigracji

Zdzisław Lipiński Krople

Krzysztof Maciejewski Dwadzieścia jeden

Tomasz Majzel Części

Joanna Matlachowska-Pala W chmurach światła

Piotr Michałowski Urbs ex nihilo. Raport z porzuconego miasta

Anna Maria Mickiewicz Listy z Londynu

Karol Samsel Autodafe 7

Henryk Waniek Notatnik i modlitewnik drogowy III

Marek Warchoł Bezdzień

Andrzej Wojciechowski Zdychota. Wiersze wybrane

Bazgroły, 26.04.2017

2017-04-26 15:46

Ja (wątpliwe, bo dalej nie wiem, co to jest) nie zna odpowiedzi, ale może ciało tej gramatyki zna. Może ciało „wie” (bo we mnie jest jedynie wiara, albo wcielenie wiary), że zmartwychwstanie jest jego codzienną, co-sekundową praktyką. Że radykalny akt (fakt) zmartwychwstania Jezusa wzbija to ciało w cierpliwe, chwila za chwilą, doświadczanie rezurekcji. Że jego śmierć okaże się radykalnym eksperymentem natychmiastowości obnażenia z czasu i przestrzeni, by wcielić się w tę nagość wieczną, którą jakoś przeczuwamy i uzmysławiamy sobie w niemal ejdetycznych tęsknotach, kiedy pragnącym ciałem odczuwamy dotykalną bliskość upragnionego, utęsknionego ciała.
To nie tylko o marzenia seksualne tu chodzi, ale i o to (może najpierw o to), co, przystępujący do komunii świętej, czują w chwili, kiedy kapłan przed nimi mówi: Ciało Chrystusa.
Nie da się tego przyjąć w równowadze „zdrowego rozsądku”. Tej komunii ludzkiego ciała z Ciałem Chrystusa.
No tak, opłatek nie jest podobny do ludzkiego ciała. A cóż mówić o Ciele Bożym. A jednak to  j e s t  C i a ł o  C h r y s t u s a.
Nie pytam o Boże Ciało. Pytam o zmartwychwstanie ciała ludzkiego. Mojego ciała. Choć mówiąc „moje”, myślę o tych, które – z miłości – tak bym określił.

© Bogusław Kierc