Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza
Konrad Liskowacki Pomurnik
Tomasz Majzel Święty spokój
Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne
Gustaw Rajmus Angst
Karol Samsel Autodafe 9
Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza
Konrad Liskowacki Pomurnik
Tomasz Majzel Święty spokój
Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne
Gustaw Rajmus Angst
Karol Samsel Autodafe 9
Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta
Jan Drzeżdżon Rotardania
Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]
Tomasz Hrynacz Corto muso
Jarosław Jakubowski Żywołapka
Wojciech Juzyszyn Efemerofit
Bogusław Kierc Nie ma mowy
Andrzej Kopacki Agrygent
Zbigniew Kosiorowski Nawrót
Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach
Artur Daniel Liskowacki Zimno
Grażyna Obrąpalska Poprawki
Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny
Uta Przyboś Coraz
Gustaw Rajmus Królestwa
Rafał Sienkiewicz Smutny bóg
Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Cairo Declaration
Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania
Mark Twain o Jane Austen
Za każdym razem, kiedy czytam jej „Dumę i uprzedzenie”, mam ochotę wykopać Jane z grobu i walić ją w czaszkę jej własnymi kośćmi.
George Bernard Shaw o Williamie Szekspirze
Intensywność mojego zniecierpliwienia Szekspirem osiąga czasem takie rozmiary, że wielką ulgą byłoby kopać go i obrzucać kamieniami. Ciężko walczyłem, by otworzyć Anglikom oczy na pustkę szekspirowskiej filozofii, na powierzchowność i wtórność jego moralności, na jego słabość i brak spójności jako myśliciela, na jego snobizm, prostackie uprzedzenia, jego ignorancję, dyskwalifikujące wszystkie formy filozoficznej głębi, którą mu się przypisuje.
William Faulkner o Marku Twainie
Pismak, którego w Europie nie zaliczono by nawet do czwartej klasy, a który ubrał kilka starych literackich pewniaków w wystarczającą ilość miejscowego kolorytu, aby ukryć powierzchowność i lenistwo.
David Herbert Lawrence o Hermanie Melville’u
Nikt nie może być bardziej błazeński, bardziej niezdarny i sentencjonalnie niegustowny niż Herman Melville; nawet w świetnej książce jak „Moby Dick” (…) Jest w tym wszystkim coś fałszywego. I jest to Melville.
Feliks Kres o Johnie Ronaldzie Tolkienie i ponownej lekturze „Władcy Pierścieni”
Nie przebiłem się przez tę obrzmiałą, dętą opowieść o najdłuższej wycieczce w historii turystyki, z kiepsko naszkicowanymi bohaterami, żenującą batalistyką, rozkładem napięcia raczej nie na miarę filmów Hitchcocka, że o całej reszcie litościwie zamilczę.
Martin Amis o „Don Kichocie” Miguela de Cervantesa
Czytanie „Don Kichota” można porównać do wizyty twojego najbardziej niemożliwego wiekowego krewnego, z wszystkimi jego figlami, obrzydliwymi zwyczajami, niepowstrzymanymi wspomnieniami i strasznymi kumplami. Gdy doświadczenie się kończy, a staruszek się wymelduje, będziesz ronić łzy jak należy; nie łzy ulgi albo żalu, lecz łzy dumy.
Henry James o Edgarze Allanie Poe
Entuzjazm dla Poego jest oznaką zdecydowanie prymitywnej fazy refleksji.
Evelyn Waugh o Marcelu Prouście
Właśnie przeczytałem Prousta po raz pierwszy. Bardzo kiepska rzecz. Myślę, że był chory umysłowo.
Herbert George Wells o Henrym Jamesie
Jego ogromne akapity pocą się i walczą. To wspaniały, lecz obolały hipopotam zdeterminowany każdym kosztem, nawet własnej godności, do zebrania grochu, który dostał się w kąt jego legowiska.
William S. Burroughs o książce „Z zimną krwią” Trumana Capote
Nudna, nie dająca się czytać opowieść, którą stworzyć mógł byle jaki dziennikarz „New Yorkera”.
Truman Capote o beatnikach i Jacku Kerouacu:
Żaden z tych ludzi nie miał nic ciekawego do powiedzenia i żaden z nich nie potrafi pisać. Nawet pan Kerouac. To nie pisanie! To stukanie w maszynę do pisania.
[Wszystkie cytaty za portalem „Booklips”]