Georg. Modra kapusta
Gdyby nie jej babcia,
byłbym całe życie nieszczęśliwy.
Lucyna dała mi dziecko, czysty dom
i śląskie kluski z roladą, sosem i modrą kapustą.
Przyrządzała je co niedzielę,
świętowałem więc tak samo jak inni.
Moje ręce nie trzymają już kilofa,
a żona od lat nie gotuje.
Mści się, choć kluski są niewinne.
Nie dałem jej tego, co chciała,
gdyż nigdy nie dowiedziałem się,
czego naprawdę chce.
W niedzielę, w porze obiadowej
przechadzam się pod oknami familoków.
Kiedy się mocno skupię,
wiatr przynosi mi zapach rolady i modrej kapusty.
Wieczorami oglądam swoje życie w telewizji
i jest mi dobrze.
© Dariusz Muszer

►oficjalna strona internetowa autora