Książki z 2021

Andrzej Ballo Albowiem

Alina Biernacka Kiedyś, jednak. Wiersze wybrane (1977-2020)

Maria Bigoszewska Złodziejska kieszeń

Jarosław Błahy Zaklęty w szerszenim gnieździe

Nicolas Bouvier Na zewnątrz i wewnątrz

Roman Chojnacki Pasterz słoneczników

Roman Ciepliński Życie zastępcze

Wojciech Czaplewski Książeczka wyjścia

Marek Czuku Róbta, co chceta

Adrian Gleń M [małe prozy]

Małgorzata Gwiazda-Elmerych Zapojutrze

Tomasz Hrynacz Emotywny zip

Tomasz Hrynacz Pies gończy

Jarosław Jakubowski Bardzo długa zima

Jarosław Jakubowski Ciemna Dolina

Lech M. Jakób Ćwiczenia z nieobecności

Zbigniew Kosiorowski Zapodziani

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito

Bogusława Latawiec Nieoznakowany szlak

Ryszard Lenc W cieniu Golgoty

Artur Daniel Liskowacki Cukiernica pani Kirsch (wydanie 2)

Artur Daniel Liskowacki Eine kleine (wydanie 4)

Artur Daniel Liskowacki, Bogdan Twardochleb Przybysze i przestrzenie. Szkice o pisarzach szczecińskich

Joanna Matlachowska-Pala Bezpowrotne

Piotr Michałowski Dzień jest wierszem, świat kolorem

Dariusz Muszer Dzieci krótszej nogi Syzyfa

Marek Pacukiewicz Wieki średnie

Małgorzata Południak Podróżowanie w przestrzeni

Karol Samsel Autodafe 4

Grzegorz Strumyk Wyjście

Michał Trusewicz Przednówki
 

PISMO SZYBKIE, Locus Solus

2015-11-30 11:38

Widok jasnego morza jest moją pamiątką z porannego zajrzenia do śnienia świata.
Ziemie snów wynurzają się tam samorzutnie z wirtualnej wody.
Gdy wracam stamtąd, przypomina mi się wieloryb Raymonda Roussela, z wysepką na grzbiecie.

I to, że ktoś siedzący na tej wyspie w więzieniu pisał kolcem róży, zanurzanym w nie pamiętam skąd zdrapanym złotym pyle.

Prawdopodobnie zawsze można gdzieś znaleźć złoty pył.
Z przeczytania tego tekstu znam wieloryby, pławikoniki i leczniczy błękitny blask, ten blask widziałam w swoim dzisiejszym śnie, którego w tej chwili nie opiszę, są jeszcze wcześniejsze obrazki snowe do naszkicowania.

Locus Solus przez trzy minuty świetlne należy do listopada.
 

© Marta Zelwan