Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Autodafe 8
Anna Andrusyszyn Pytania do artystów malarzy
Edward Balcerzan Domysły
Henryk Bereza Epistoły 2
Roman Ciepliński Nogami do góry
Janusz Drzewucki Chwile pewności. Teksty o prozie 3
Anna Frajlich Odrastamy od drzewa
Adrian Gleń I
Guillevic Mieszkańcy światła
Gabriel Leonard Kamiński Wrocławska Abrakadabra
Wojciech Ligęza Drugi nurt. O poetach polskiej dwudziestowiecznej emigracji
Zdzisław Lipiński Krople
Krzysztof Maciejewski Dwadzieścia jeden
Tomasz Majzel Części
Joanna Matlachowska-Pala W chmurach światła
Piotr Michałowski Urbs ex nihilo. Raport z porzuconego miasta
Anna Maria Mickiewicz Listy z Londynu
Karol Samsel Autodafe 7
Henryk Waniek Notatnik i modlitewnik drogowy III
Marek Warchoł Bezdzień
Andrzej Wojciechowski Zdychota. Wiersze wybrane
OCHOROWICZ JULIAN LEOPOLD (1850-1917). O „rymowanej tandecie” pisał Julian Ochorowicz, zauważmy, że ETD unika określeń „grafomania”, „tandeta” lub „częstochowszczyzna”. Wystrzega się zwłaszcza „badziewia”. Ale wróćmy do Ochorowicza, okazuje się, że Ochorowicz nie ignorował wierszy lwowianki Marii Kazeckiej: „Pośród wielkiej ilości rymowanej tandety, którą co dnia niemal zasypują nas księgarnie, tak trudno odnaleźć bodaj małą iskierkę szczerej poezji. P. Kazecka posiada tę iskrę bożą; od niej tylko będzie zależeć, by nie zgasła”.
Od niewątpliwej iskry bożej przejdźmy do pożegnania Ireny Grażyny Kurpiewskiej („długoletni pracownik i współtwórca Telewizji Polskiej, / sybiraczka”), bo nie zapominam o naszych zesłańcach, których ktoś powinien przedstawić w kilkutomowym słowniku. Ktoś, czyli ETD. Zabieram się do dzieła. O „rymowanej tandecie” niech informują inni.
[7 V 2021]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki