Nowości 2019

Dejan Aleksić Jak to powiedzieć

Jarosław Błahy Rzeźnik z Niebuszewa

Kazimierz Brakoniecki Twarze świata

Tomasz Hrynacz Dobór dóbr

Piotr Kępiński Po Rzymie. Szkice włoskie

Bogusław Kierc Osa

Andrzej Kopacki Inne kaprysy

Artur Daniel Liskowacki Brzuch Niny Conti

Tomasz Majzel Osiemnasty

Dariusz Muszer Człowiek z kowadłem

Dariusz Muszer Wiersze poniemieckie

Elżbieta Olak Otulina

Paweł Przywara Ricochette

Karol Samsel Autodafe 2

Bartosz Suwiński Bura. Notatnik chorwacki


Paweł Tański Okolicznik północnych pól

Andrzej Turczyński Czasy i obyczaje. Wariacje biograficzne

Andrzej Wasilewski Jestem i

Sławomir Wernikowski Passacaglia

Jurij Zawadski Wolny człowiek jeszcze się nie urodził

 

POZWALAM SOBIE NA WIERSZ, 37

POZWALAM SOBIE NA WIERSZ Tomasza Majzela » POZWALAM SOBIE NA WIERSZ, 37

Każdego roku tak samo zadziwiany. Każdego roku tak samo zaskakiwany. Krótsze noce, dłuższe dni. Dłuższe noce, krótsze dni – rytm nieustannych jakże przewidywalnych zmian. Pory roku co roku – chciałoby się powiedzieć: o dziwo niezmiennie zmienne – następują.
Stałe w niestałościach.
Jeszcze sierpień, ale kto nie myśli o wrześniu...


xxx*

Świeci lampa w pokoju,
a właściwie nie w pokoju,
a właściwie nie lampa,
a właściwie nie świeci,
a właściwie to noc


* Marek Czuku, „Topos” nr 3 (172) 2020, s 134


© Tomasz Majzel

  • Dodaj link do:
  • facebook.com