nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Karol Samsel Autodafe 9

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

Wędrówka 49. Plagi i symbole

2020-07-29 13:32

Przechodzącym przez świat plagom, zwanym teraz epidemiami, pandemiami towarzyszą znaki, symbole, wyobrażenia. Zjawiają się w średniowieczu i nie znikają do dnia dzisiejszego. Choć może już wcześniej. Biblijna plaga egipska jest przecież sama w sobie jakimś znakiem...

Będzie to więc medyk-ptak, który ubrany w powłóczystą suknię, głowę ma ptasią z długim dziobem. Skąd ten dziób? Wierzono oto, że dobre zapachy chronią przed morowym powietrzem. Różne intensywne pachnidła umieszczano więc na końcu owego dziobu (jakby w specjalnej tulei). Medyk wytwarzał zapachową aurę, przez którą zatrute chorobą (czarną śmiercią) powietrze nie przenikało do jego ciała.

Choroba nie oszczędzała nikogo, uśmiercając i biednego, i bogatego, wieśniaka i biskupa. Ten „demokratyczny” charakter choroby symbolizował Taniec Śmierci, korowód prowadzony przez Śmierć, w którym kościotrupom towarzyszą ludzie wszelkich stanów. Zabronione oficjalnie przez Kościół tańczące łańcuchy przemierzały wsie i miasteczka. Ponury, złowrogi, zarazem jakoś prześmiewczy danse macabre. Totentanz. Od Niemiec, Francji po Konstantynopol.

Szczur umierający zanim zaczną umierać ludzie. Nieznający faktycznej przyczyny zarazy, jej etiologii i krążenia śmiercionośnego bakcyla ludzie zdawali sobie sprawę ze szczurzej istoty choroby. Jest więc szczur wyklętym symbolem, które poprzedza Zło, przed nim postępuje. Tak ukazany jest w „Dżumie” Camusa, gdzie umierające na ulicach szczury zwiastują zarazę.

Żyd.
To On jest sprawcą plagi. Rzucając złe zaklęcie, powoduje chorobę. Nie nieznana bakteria, nie nieznany jeszcze wirus, ale Żyd. Cóż więc czynić? Wygnać Żydów z miasta, a zabić go to najlepsze, co można uczynić. Przeczytajcie raz jeszcze „Mszę na miasto Arras”. Nic bardziej wstrząsającego. Obejrzyjcie adaptację, monodram z 2015 roku z wielkim Januszem Gajosem.

Pustka. Jest znakiem. Są znakiem puste, wyludnione ulice Londynu roku zarazy w XVII wieku u Daniela Defoe. Są znakiem puste, ciche ulice naszych miast w marcu-kwietniu tego roku.

Ptasi dziób – tańczący kościotrup – zdychający szczur – wygnany Żyd – pustka i cisza. Już samo uświadomienie sobie tego korowodu znaków może uśmiercić.

© Ryszard Lenc, w lipcu 2020. Wciąż w domu.