Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Konrad Liskowacki Pomurnik
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Konrad Liskowacki Pomurnik
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta
Jan Drzeżdżon Rotardania
Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]
Tomasz Hrynacz Corto muso
Jarosław Jakubowski Żywołapka
Wojciech Juzyszyn Efemerofit
Bogusław Kierc Nie ma mowy
Andrzej Kopacki Agrygent
Zbigniew Kosiorowski Nawrót
Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach
Artur Daniel Liskowacki Zimno
Grażyna Obrąpalska Poprawki
Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny
Uta Przyboś Coraz
Gustaw Rajmus Królestwa
Rafał Sienkiewicz Smutny bóg
Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Cairo Declaration
Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania
14.04.24 Berlin
Wcześnie rano wyjeżdżam flixbusem do Berlina na zaproszenie Heinricha von der Haara i jego fundacji literackiej. Wezmę udział w wydarzeniu, które jest kontynuacją serii spotkań niemiecko-polskich sprzed dziewięciu lat. Ich motywem przewodnim było dzieciństwo, a materiał literacki (poezja i proza) opublikowany został w antologii „Dzieciństwo w Polsce / Kindheit in Deutschland”.
Zanim dojadę do Berlina, muszę przekroczyć granicę w Słubicach, a to okazuje się trochę skomplikowane, pogranicznicy bowiem wraz z niemiecką policją zatrzymują jednego z pasażerów naszego autobusu, co opóźnia podróż o ponad godzinę. Ale już mijamy Odrę (na mapach wydaje się szersza niż w rzeczywistości) i ładne miasto Frankfurt. Docieramy do stolicy Niemiec. Zza szyby przytłacza nas tak charakterystyczna dla wielkich miast szara „betonoza”. Ale wiem, że gdzie indziej jest Brama Brandenburska, ratusz, zamek i uniwersytet, a także bardzo zachwalane przez Bożenkę modernistyczne osiedle w Berlin-Spandau. Nie mówiąc już o mijanym w drodze powrotnej prześlicznym barokowym Pałacu Charlottenburg.
Spotkanie odbywa się w Stadtteilzentrum Charlottenburg-Nord, spełniającym funkcje urzędowe, socjalne i kulturalne dla dzielnicy położonej na zachodnich przedmieściach Berlina. Sala wypełnia się w całości, a publiczność stanowią głównie seniorzy. Na początek ładnie improwizuje para artystów jazzowych na saksofonie i kontrabasie. Swoje utwory czytamy na przemian – grupa niemiecka: Maik Altenburg, Jens Grandt, Heinrich von der Haar, a także polska: Bożena Boba-Dyga, Łucja Dudzińska, Justyna Fijałkowska oraz piszący te słowa.
Jeszcze raz się okazuje, że pomysł z niemiecko-polską antologią o dzieciństwie był strzałem w dziesiątkę. Taka konfrontacja literacka autorów z różnych krajów, pokoleń oraz odmiennych płci pozwala znakomicie się porozumieć na gruncie zapisanych przeżyć z czasu młodości. W efekcie powstał obiektywny obraz życia w sąsiednich krajach na przestrzeni niemal półwiecza. Natomiast osobiste spotkanie autorów sprzyja lepszemu poznaniu się już na płaszczyźnie towarzyskiej. Bo nasi gospodarze okazują się bardzo gościnni i przyjaźni, a my się im odwdzięczamy serdecznością. Wieczór kończymy w Trattorii Fra Diavolo przy pysznej pizzy i lampce wytrawnego czerwonego wina. Do Łodzi wracam nocnym autobusem pełen pozytywnych wrażeń i nowej energii do działania.