nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Tomasz Majzel Święty spokój

Karol Samsel Autodafe 9

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

BŁĘDNIK ONLINE, Jare Gody

2016-03-27 09:11

16 kwietnia 2017. JARE GODY. Gdybym był uczciwym Słowianinem, obchodziłbym dziś Jare Gody, a nie jakąś importowaną Paschę (przerobioną na Wielkanoc po oddzieleniu się Kościoła od Synagogi). „Jary” znaczy silny, młody, jasny, „jarzący się”. Zacząłbym dzień, rozpalając na najbliższym pagórku ognisko, mające zachęcić słońce do wzmożonej, wiosennej aktywności. Odwiedziłbym także cmentarz, gdzie podzieliłbym się z mymi drogimi zmarłymi jadłem i napitkami. Wśród potraw zostawionych na mogiłach nie zabrakłoby pogańskiego wynalazku pisanki. (Najstarsze pisanki pochodzą ponoć z terenów sumeryjskiej Mezopotamii.)  No i tak by to jakoś wyglądało, tak właśnie obchodziłbym Jare Gody. Ale ich nie obchodzę. Dlaczego? Bo nie czuję się uczciwym Słowianinem. W istocie nie wiem, kim prawdziwym w ogóle się czuję –  pewnie tak jak większość z was? Nie wiemy, do jakiej tradycji przynależymy dziś, my,   zdigitalizowane okazy globalne w erze wielokulturowej, hybrydycznej i ogólnie sceptycznej.