Lotnisko w Iraklionie nosi imię Nikosa Kazantzakisa, całkiem udanego pisarza greckiego, który kiedyś powiedział o sobie: „Byłem bednarzem, rzecznikiem katharévousa, nacjonalistą, obrońcą dimotikí, intelektualistą, pisarzem, fanatykiem religijnym, ateistą, estetą – i na to wszystko nie dam się już nigdy więcej nabrać.” Innymi słowy, pisarz wyznaje: zmieniałem poglądy jak rękawiczki, ale teraz zamknęli mu sklep z galanterią skórzaną, więc nie będzie wychodził z domu. Ciekawy typ.
(Wyjaśnienie dla wnikliwych: Współcześnie istnieją dwie formy języka nowogreckiego. Katharévousa, czysta mowa, to sztucznie utworzony język, którym do dziś posługuje się po części konserwa, naukowcy i kościół. Dimotikí z kolei to język ludu, obecnie uznany za oficjalny język mówiony i pisany.)
© Dariusz Muszer
►oficjalna strona internetowa autora